Sport, rekreacja, zdrowie header image

W kategorii ‘Człowiek’

Walka z grypą

Często gdy złapie nas grypa, prędko lecimy do lekarza. A ten nam przepisuje jak zwykle standardowo antybiotyk. Ale po co, skoro antybiotyki zabijają bakterie, a wobec wirusów są bezradne? Na dodatek antybiotyki osłabiają nasz system odpornościowy, niszcząc przy okazji pożyteczna florę bakteryjną. Może zamiast tego, zaopatrzyć się w preparaty, które wzmacniają system odpornościowy, tak aby ten skutecznie produkował przeciwciała, które to wyłapują wirusy. Od kilku lat słyszy się o tym jakie silne działanie ma wyciąg z pestek i miąższu grejpfruta. Ma silne działanie sprzeciw zakrzepowe, przeciw bakteryjne, przeciw grzybicze i wirusobójcze. Wyciąg ten zawiera ogromną dawkę witaminy C, oraz mnóstwo silnych antyutleniaczy, tak zwanych bioflawonoidów. Wysokie dawki tego wyciągu paraliżują wirusa grypy i wzmacniają organizm, który skutecznie go usuwa. Podobne działanie mają również: czerwone wino, zielona herbata, czosnek i cebula. Wino na dodatek rozcieńczone w skali 1:10 ma to samo silne działanie bakteriobójcze i wirusobójcze. Więc następnym razem gdy dosadnie nas grypa, może zamiast od razu lecieć do lekarza, wypróbujmy domowych, a zarazem bardzo skutecznych sposobów walki z wirusem grypy.

Można zauważyć, że coraz częściej ludzie zapadają na różnego rodzaju alergie. W czym można by upatrywać się tego problemu? Dlaczego organizm to co nie powinno być dla niego szkodliwe, wysyła błędne sygnały do systemu odpornościowego, który zaczyna z nimi walczyć? A najczęściej alergie rozwijają się u osób, które nadmiernie dbają o czystość, unikają infekcji wirusowych i bakteryjnych. A jeśli już się pojawią, to natychmiast je zwalczają antybiotykami. Dam inny przykład. Dwoje bezdomnych ludzi, którzy codziennie rano zbierają złom i makulaturę, żeby przeżyć. Pogoda, czy nie pogoda, prawie cały czas wystawieni na działanie wirusów i bakterii z powietrza, z którymi ich system odpornościowy sądzi sobie wyśmienicie. Jedzą byle co, czasem nawet stara żywność, a żadne uczulenie po nim u nich nie występuje. Dlaczego? Wiadomo, że system odpornościowy człowieka, został stworzony po to, aby walczyć, a nie siedzieć bezczynnie. Jeśli nie da mu się szansy, aby mógł zwalczać infekcje wirusowe i bakteryjne, to zaczyna sobie szukać innych obiektów do walki. Bywa i tak że zaczyna atakować sam siebie! Niewątpliwie postęp medycyny jest wielkim, antybiotyki i inne leki bardzo nam pomogły, jednak powinniśmy z nich korzystać z umiarem. Jeśli dopadnie nas infekcja grypowa, nie sięgajmy od razu po silne leki wirusobójcze i antybiotyki! Może pozwólmy naszemu wojsku, aby nas obroniło? Stan gorączkowy 37 stopni, to nie powód, żeby od razu brać leki przeciwgorączkowe. To tylko znak, że twój oddział za ciebie walczy! Pomóc mu możesz siłą natury, którą znajdziesz w produktach takich jak miód, cebula, czosnek, zielona herbata i odrobina czerwonego wina, które również nie są specjalnie lubiane przez wirusa grypy.

U dentysty

Zdrowe żeby i piękny uśmiech to bardzo ważna rzecz w życiu każdego człowieka. Poza oczywista funkcjonalnością, jaką jest rozdrabnianie pokarmu zęby spełniają też ważna funkcję w kontaktach międzyludzkich, gdzie stan uzębienia w pewnym stopniu odzwierciedla ogólny stan zdrowotno- higieniczny rozmówcy. Stąd wypływa spora ilość konsekwencji dla gabinetów dentystycznych, których zadaniem jest pomóc w utrzymaniu zdrowia i piękna zębów. Wszystkie elementy sprzętu stomatologicznego muszą być wykonane z najwyższą starannością, tak, aby pacjentowi dać maksimum komfortu a dentyście pewność, ze sprzęt nie zawiedzie. Wyśrubowane normy higieniczne sprawiają, że sprzęt stomatologiczny produkowany jest z zachowaniem najwyższych środków ostrożności. Odpowiednia eksploatacja może pomóc utrzymać w należytym zdrowiu żeby wielu pacjentów. Dla zdrowia zębów ważne jest, aby narzędzia stomatologiczne były wysokiej jakości a co za tym idzie jak najdoskonalej spełniały swoje zadania. W przeciwnym bowiem wypadku dojść może do sytuacji, w której zamiast pomóc- wizyta u dentysty może zaszkodzić. Za już bez tego zadanie stojące przed stomatologiem jest dość skomplikowane.

Zazwyczaj słowo implant czy proteza kojarzy się z modelowaniem sylwetki lub substytuowaniem utraconych w wyniku nieszczęśliwego wypadku kończyn. Skojarzenia te, jakkolwiek trafne, nie oddają w pełni wszystkich możliwości zastosowania implantów. Ostatnimi czasy modne stały się implantacje stomatologiczne. Przeprowadzane w znieczuleniu miejscowym są praktycznie bezbolesne i pozwalają odzyskać poczucie komfortu i pewność siebie. Zwłaszcza brak siekaczy lub kłów może być deprecjonujący i powodować obniżenie samooceny. Dla takich właśnie osób opracowano implanty stomatologiczne. Sztuczne zęby są nie do odróżnienia od naturalnych dzięki zastosowaniu najnowszych technik produkcyjnych oraz wysokiemu poziomowi usług chirurgii stomatologicznej. Niemal w każdym mieście istnieje już przynajmniej kilka gabinetów stomatologicznych oferujących swoim klientom uzupełnianie uzębienia tą metodą. Implanty poza wyglądem prawdziwych zębów oferują też identyczną funkcjonalność, są trwałe i estetyczne. Implantologia stomatologiczna ma szansę w przyszłości na ścisła integrację z tradycyjną protetyką i ułatwienie życia osobom, które mają problemy z uzębieniem.

Nie znam wielu osób, które z niecierpliwością wyczekiwałyby kolejnej wizyty u stomatologa. Zazwyczaj jest to raczej wydarzenie stresujące, więc warto się jakoś przed tym stresem zabezpieczyć. Najlepszym zabezpieczeniem jest wybranie sobie dobrego dentysty. Nie jest to zadanie łatwe, gdyż gabinety stomatologiczne są już wzdłuż ulic rozmieszczone gęściej niż latarnie, a jakoś usług w wielu z nich, nie oszukujmy się, nie jest najlepsza. Dobrym rozwiązaniem jest spytanie znajomych, jeśli natomiast Ci nie są w stanie nam pomóc to można w Internecie poszukać informacji. Każde chyba miasto ma swoje strony internetowe informujące o gabinetach lekarskich, w tym stomatologicznych. Można tam poznać opinię innych pacjentów, odnaleźć dane teleadresowe, zadać pytanie, sprawdzić ceny usług oraz godziny przyjęć. Najlepiej nie zmieniać dentysty zbyt często, bowiem to też wiąże się z niepotrzebnym stresem, a po znalezieniu dobrego lekarza stomatologa na drugiego, równie dobrego jest nieporównywalnie ciężej trafić. Nie wolno natomiast w żadnym wypadku bagatelizować wizyt u stomatologa, ponieważ o ile kontrola jest całkowicie bezbolesna to leczenie zaniedbanych zębów już na pewno bezbolesne nie będzie.

Kontrole stomatologiczne

O tym, jak ważna jest prawidłowa pielęgnacja zębów mówi się dzieciom od najmłodszych lat, zorganizowane obowiązkowe lakowania i fluoryzacje w okresie szkoły podstawowej mają zabezpieczyć żeby najmłodszych. W praktyce wygląd to jednak kiepsko, ponieważ bez codziennej higieny nie można osiągnąć żadnych efektów. Dlatego stomatolodzy apelują do rodziców, żeby przypilnowali swoich pociech i przynajmniej dwa razy na dzień zmusili najbardziej niesfornych urwisów do umycia zębów. Apele jednak trafiają w nicość, bo rodzice postępują podobnie, albo uważają, że to wybór dziecka. Ale skoro potrafią nawet stwierdzić, ze sami „nie mają czasu” na umycie zębów to czego tu więcej wymagać. Może gdyby wyjaśnić, że te pięć minut dziennie to nie jest czas jaki pozostał do końca świata, natomiast oszczędza się godzin spędzonych, w niezbyt przecież wygodnym, fotelu dentystycznym to trafiłoby to komuś do przekonania. Na razie więc podstawowym problemem dziecięcych zębów są rodzice, którzy bardzo często zapominają o higienie jamy ustnej. To i u młodszych i u starszych może z kolei powodować wystąpienie szeregu przykrych, często bolesnych chorób, o nieświeżym oddechu nawet nie wspominając.

Wielu z nas kojarzą się z koszmarem młodych lat. Podwójny błąd- po pierwsze, rutynowe kontrole dentystyczne wcale nie są przecież aż takie koszmarne, po drugie- powiedzenie, że to koszmar „młodych lat” oznacza, że po opuszczeniu szkoły dentysta był odwiedzany zdecydowanie zbyt rzadko. Tymczasem takie właśnie kontrole przeprowadzane mniej więcej raz w każdym półroczu pozwalają uniknąć wizyt z rodzaju bardziej bolesnych i nieprzyjemnych. O ile mi wiadomo jedynym używanym do kontroli narzędziem jest lusterko i ewentualnie, z rzadka, szczotka do usuwania kamienia. Cóż, nie wiem, jakie narzędzia dentystyczne mogą zostać uznane za mniej nieprzyjemne. Badanie trwa nie dłużej niż dziesięć minut a pozwala zadbać o zdrowie zębów. A warto pamiętać, że zdrowie zęby wyglądają pięknie, lepiej spełniają swoje zadanie i dają naprawdę sporo satysfakcji. Jednak mimo wszystko do regularnych kontroli stomatologicznych przyznaje się niespełna co dziesiąty Polak. Statystyka jest wprost przerażająca, zwłaszcza że niemal dziewięćdziesiąt procent rodaków miało lub ma problemy z próchnicą zębów. A mimo to nadal nie zamierza dbać o nie lepiej. I nic tu nie zmieniają żadne kampanie informacyjne.

Suplementy i dodatki do diety

Dodatki mogą zabarwiać, słodzić lub poprawiać smak. Szczególnymi substancjami są konserwanty, czyli substancje chemiczne, które mają za zadanie przedłużyć wartość produktów żywnościowych i zabezpieczyć je przez czynnikami biologicznymi oraz chemicznymi. Do środków konserwujących zaliczamy kwas benzoesowy, kwas mrówkowy, kwas mlekowy, kwas salicylowy, kwas octowy, tlenek siarki oraz saletrę chilijska. Producenci używają również emulgatorów i stabilizatorów. Preparaty te mają za zadanie nadać właściwą konsystencje produktom żywnościowym, zagęścić je lub nawet zmienić w galaretę. Dodatkiem do żywności są także przeciwutleniacze, które chronią pokarmy przed utlenianiem na powietrzu. Utlenianie niszczy pokarmy. Na przykład oleje i tłuszcze jełczeją, a owoce brązowieją. Niektóre osoby uczulone są na dodatki zawarte w pokarmach. Zdarza się nawet, że mogą one wywoływać nadpobudliwość u dzieci. Taki składnikiem może być glutaminian sodu i jest używany, jako przyprawa do potraw mięsnych. Może on wywoływać wymioty i bóle głowy. Takie dodatki osnute są złą sławą. Dlatego coraz częściej sięgamy po produkty naturalne. Wszyscy chcemy jeść smaczne, ładnie wyglądające i odpowiednio konserwowane potrawy, dlatego ich stosowanie jest niezbędne. Producenci żywności powinni jednak przeprowadzać wszystkie badania i informować konsumentów o zawartości produktu.

Za najważniejsze źródło sodu uznaje się sól kuchenną. Inaczej mówiąc jest to sól kamienna lub chlorek sodu. Występuje ona w przeważającej części produktów spożywczych i jest niezbędnym składnikiem naszej krwi. Sól umożliwia prawidłową prace nerwów oraz kurczenie się mięśni. Jeżeli w organizmie zabraknie soli nasze mięśnie zaczną się niekontrolowanie kurczyć. Ubytek tej substancji z organizmu następuje, podczas, gdy się pocimy. Dlatego osoby pracujące w wysokich temperaturach powinni przyjmować specjalne tabletki zawierające sól, które uzupełniają utracaną ilość substancji. Sól w dużych ilościach bywa szkodliwa. Może doprowadzić do wzrostu ciśnienia krwi oraz chorób serca. Jod natomiast występuje w wodzie, owocach morza oraz rybach. Organizm ludzki potrzebuje tego pierwiastka, ponieważ jest niezbędny do wytworzenia tyroksyny-hormonu tarczycy. Przyśpiesza ona reakcje chemiczne i stymuluje naszą aktywność. Jeśli do organizmu nie jest dostarczona odpowiednia ilość jodu to tarczyca nie jest w stanie wytworzyć wystarczającej ilości tego hormonu. Skutkiem tego jest wole, czyli obrzmienie szyi. Około 10 milionów Polaków żyje na obszarach, gdzie nie ma wystarczającej ilości jodu. Dlatego w środkowej i południowo-wschodniej Polsce odnotowuje się najwięcej przypadków występowania wola. Szczególnie widoczne jest to w Sudetach i Karpatach.

Nieprawidłowości związane z dietą

61Z badań i statystyk wynika, że ludzie mający nadwagę żyją znacznie krócej niż ci, którzy mają prawidłową masę ciała. U osób otyłych istnieje znacznie podwyższone ryzyko wystąpienia wylewu, zawału serca, chorób układu krążenia, cukrzycy, miażdżycy, nadciśnienia, kamicy pęcherzyka żółciowego, chorób wątroby, bezpłodności oraz zmian kręgosłupa i stawów. W samych Stanach Zjednoczonych żyje ponad 100 milionów osób z nadwagą. Większą skłonność do tycia mają kobiety, ale to mężczyźni częściej umierają na choroby związane z nadwagą.
Co się dzieję, gdy postępujemy odwrotnie-jemy bardzo mało i na dodatek same produkty niskoenergetyczne. Organizm wtedy czerpie z zapasów, jakie odłożył w postaci tłuszczu. Następnie tracimy na wadze. Po wykorzystaniu wszystkich substancji zapasowych organizm zaczyna czerpać energię z białek tkankowych. Są one przede wszystkim pobierane z mięśni. Ponadto ciało staje się chude i wyniszczone. Po około dwóch miesiącach takiego stanu rzeczy może nastąpić śmierć. Taki los spotykał ludzi w obozach koncentracyjnych oraz państwach objętych klęską głodu.

Nie wszyscy ludzie umierają z głodu. Jednak często jest to przyczyną wychudzenia, cierpienia oraz niezdolności do wykonywania jakiejkolwiek pracy. Stan, w którym organizm jest bardzo osłabiony długotrwającym głodem nazywamy wyniszczeniem. Głodujące osoby nie cierpią tylko z powodu braku wysokoenergetycznej żywności, ale również witamin, białka oraz soli mineralnych. Brak tych składników odżywczych może wywoływać ten sam stan, co niedożywienie. Organizm ludzki jest wtedy osłabiony i niezdolny do działania.
Dorosły, przeciętny człowiek powinien codziennie wspomagać się 2199 kilokaloriami energii. Ludzie, którzy otrzymują mniej energii nazywani są niedożywionymi. W wielu krajach Afryki, Azji Południowo-Wschodniej, Ameryki Południowej oraz Bliskiego Wschodu jest bardzo dużo osób niedożywionych. Natomiast mieszkańcy państw rozwiniętych spożywają o wiele więcej niż wskazuje granica 9200 kilodżuli. Niestety nadmiar pożywienia z krajów bogatych bardzo rzadko trafia do najbardziej potrzebujących.

Nieprawidłowe odczuwanie głodu i brak apetytu to jedne z objawów anoreksji. Bardzo często jej ofiarami są młode osoby, zwłaszcza kobiety. Główną przyczyną tej choroby jest obsesja na punkcje swojego ciała, a dokładniej strach przed przytyciem. Tacy ludzie są bardzo wychudzeni i słabi. Problem ten jest związany z zaburzeniami psychiki. Chorzy maja złą samoocenę oraz bardzo często popadają w depresje. Anorektycy nie tylko się głodzą, ale również stosują inne metody takie jak zażywanie środków przeczyszczających i powodowanie wymiotów. Jadłowstręt może doprowadzić do śmierci. Szacuję się, że kilkanaście procent anorektyków umiera.
Bulimia natomiast polega na nadmiernym objadaniu się i wymuszaniu wymiotów. Żarłoczność ma także podłoże psychiczne i wiąże się ze strachem przed otyłością. Osoby chore na bulimie bez przerwy odczuwają głód, a po zjedzeniu powodują mdłości lub zażywają środki przeczyszczające organizm. Psychiatrzy twierdzą, że przyczyną tej choroby jest uraz wywołany w dzieciństwie. Może to być niechęć do matki lub nawet nieakceptowanie własnej płci. Bulimia może występować na przemian z anoreksją.