Sport, rekreacja, zdrowie header image

Zapobieganie chorobom serca

Na ryzyko wystąpienia chorób serca mają wpływ pewne czynniki, na które niestety nie mamy żadnego wpływu. W chwili obecnej nie ma dobrego sposobu na minimalizacje ryzyka, tak jak ma to miejsce w przypadku osób z poza środowiska. Zagrożenie wzrasta, kiedy mężczyzna ukończy 45 lat, a kobieta 55 lat. Na ryzyko zachorowania mają wpływ także uwarunkowania genetyczne. Jesteśmy skazani na nasze geny, które skutecznie rządzą nami. W żadne sposób nie można uniknąć zachorowania, jeśli na to wskazuje genotyp. Nie pomoże nawet zdrowy tryb życia, profilaktyka i ruch. Dla kobiet największym okresem ryzyka jest czas menopauzy. W wyniku przekwitania dochodzi do obniżenie stężenia pewnych hormonów i wzrostu cholesterolu. Poza tym prawdopodobieństwo zgonu jest zdecydowanie wyższe w przypadku kobiet, niż mężczyzn. W grupie największego ryzyka są osoby z już rozpoznaną chorobą wieńcową, cukrzycą, nadciśnieniem tętniczym i podwyższonym stężeniem cholesterolu. Cukrzyca może aż trzykrotnie zwiększyć ryzyko wystąpienia zawału u mężczyzn i pięciokrotnie u płci pięknej. Jak pokazują badania, nie na wszystko można mieć wpływ i nawet najbardziej przykładana profilaktyka nie jest w stanie uśpić genu, który jest odpowiedzialny za powstawanie choroby. Profilaktyka może w tym przypadku znacznie poprawić poziom leczenia i stan pacjenta podczas chrobry.

Aby skutecznie chronić się przed chorobami układu krążenia, warto stosować zdrową dietę. Tylko konsekwentne jej stosowanie przynosi pożądane efekty. Nasze posiłki powinny być pożywne, bogate w błonnik i witaminy. Warto ograniczyć spożywanie mięsa wieprzowego i wołowego na rzecz ryb. Zawierają one nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6. W codziennym menu powinny znajdować się także warzywa i owoce. Preferowanym mięsem powinien być kurczak lub indyk. Najlepiej jeśli posiłek trwa około 30 minut. Zbyt szybkie jedzenie daje o sobie znaki już po kilku latach. Posiłki powinny mieć regularny cykl, czyli jemy kila razy dziennie w rozsądnej ilości. Łakome jedzenie dużych porcji, ale za to w większych odstępach czasowych pogarsza metabolizm i prowadzi do otyłości. Bardzo złym nawykiem żywieniowym są obiadokolacje. Jemy raz na długi czas i w dodatku bardzo obficie, a potem najczęściej siadamy przed telewizorem. Brzuch i uda rosną. Właściwą masę ciała reguluje wskaźnik BMI. Wszystko jest w jak najlepszym porządku, kiedy znajduje się on w przedziale 18,5-25. Aby utrzymać właściwą masę ciała, najlepszym rozwiązaniem jest zdrowa dieta i ruch. Badania pokazują, iż nawyki żywieniowe człowieka kształtują się w młodości, w okresie szkolnym dziecka. Wpojone w ten sposób zdrowe przyzwyczajenia procentują przez całe życie człowieka.

Polacy boją się chodzić do lekarzy. Ida tylko wtedy, kiedy jest to nieodzowne. Bardzo często jest to za późno na całkowite wyeliminowanie choroby. Świadomość dotycząca badań profilaktycznych cały czas kuleje w naszym społeczeństwie. Zbyt późno wykryta choroba bardzo często kończą się przedwczesnym zgonem pacjenta. Dlaczego w takim razie lekceważymy coś, co może nam przedłużyć zdrowie i życie? Do podstawowych badań profilaktycznych serca zalicza się ciśnienie tętnicze, które warto badać podczas każdej wizyty u lekarza. Poza tym warto nadzorować poziom cholesterolu i robić EKG. Poziom cholesterolu ma swoje odzwierciedlenie w stosowanej diecie, kiedy zdrowa dieta nie zmienia negatywnego stężenia, warto skonsultować się z lekarzem. Zaleca się aby ludzie zdrowi, począwszy od ukończenia 20 lat, mierzyli poziom cholesterolu co 5 lat. Pomiar powinien być z podziałem na frakcje złego i dobrego cholesterolu. Osoby będące w przedziale wiekowym 35-55 lat, mogą korzystać z bezpłatnej profilaktyki chorób układu krwionośnego, refundowanej przez NFZ. Z punktu widzenia ekonomii profilaktyka jest najtańszym sposobem na zdrowe społeczeństwo. Wcześniej wykryte choroby oznaczają mniejsze koszty leczeni i dojście do zdrowia w krótszym czasie. Niestety Polacy nadal boją się robić badania kontrolne, bo jak twierdzą, jest to szukanie u siebie choroby. Ale czy warto żyć w nieświadomości, że na cos się choruje?