O bardzo złych nawykach zdrowotnych Polaków warto przypomnieć w związku z przypadającym na ostatnią niedzielę września Światowym Dniem Serca. Jak pokazują statystyki, na zwał serca zapadają coraz młodsze osoby. Problem dotyczy już pokolenia trzydziestolatków. Takich złych notowań, jeśli chodzi o serce, jeszcze nigdy nie było w Polsce – podkreślają lekarze. Ponadto specjaliści apelują, aby racjonalnie oceniać ryzyko wystąpienia chorób sercowych. Jest to wielki problem całego świata, miejmy nadzieję, że próba zwrócenia uwagi poprzez Światowy Dzień Serca przyniesie oczekiwany odzew i skutki. Nie żyjemy w czasach średniowiecza, nauka jest już bardzo rozwinięta, dokładnie wiemy, co mamy robić aby jak najdłużej cieszyć się naturalnym zdrowiem serca, a czego należy unikać. Zdrowe odżywianie i ruch wpływają nie tylko na serce, ale poprawiają funkcjonowanie całego organizmu, dzięki czemu polepsza się jakość życia. Tym zaleceniom nie jest wcale łatwo sprostać. Wymaga to w dużej mierze samozaparcia i systematyczności. Życie w czasach modyfikowanej genetycznie żywności, pełnej konserwantów i sztucznych barwników jest bardzo trudne dla pozostawania w ciągłym zdrowiu naszego serca. Eliminując z naszej diety produkty obarczone takim skażeniami stajemy się sprzymierzeńcami naturalnie zdrowego serca.
Jest wiele czynników, które wpływają na ryzyko zachorowania na choroby serca. W każdym przypadku jest inaczej, bo każdy pacjent to indywidualny i unikatowy przypadek. Kiedy prowadzimy zdrowy tryb życia, prawdopodobieństwo wystąpienia chorób serca spada, jednak nie oznacza to, że na pewno unikniemy choroby. Postępując w druga stronę, czyli prowadząc niezdrowy tryb życia, zdecydowanie zwiększamy ryzyko wystąpienia chrobry serca. Największy wpływ na zachorowania ma palenie tytoniu, podwyższone ciśnienie oraz poziom złego cholesterolu. Poza tym chorobą serca sprzyja otyłość, cukrzyca, nadużywanie alkoholu i bogata w tłuszcze dieta. Nie bez znaczenia są cechy osobowości. Chodzi zwłaszcza o reakcje na sytuacje stresogenne i możliwości relaksacyjne. Naukowcy z Wielkiej Brytanii i Nowej Zelandii stwierdzili, że zła higiena jamy ustnej może mieć wpływ na podwyższone ryzyko wystąpienia zawału i udaru. Jest to wina bakterii, które gromadzą się w ustach i przenikają do naczyń krwionośnych. Sercu zagrażają także infekcje wirusowe. Najważniejsza jest edukacja zdrowotna pacjentów, aby mieli świadomość, że o serce trzeba dbać i nic nie przychodzi samo. Jak na dobry rezultat trzeba pracować latami, tak choroba może pojawić się zdecydowanie szybciej. Edukacji i profilaktyka to najistotniejsze elementy wpływające na zdrowie.
