Alkohol potrafi popsuć każdy interes. Dobrze prowadzący się biznesmen nie powinien podejmować pod jego wpływem żadnych decyzji, nawet tych mało istotnych. Spotkania biznesowe również musza być prowadzone na trzeźwo i bez dodatku „leku” na nerwy. Na świętowanie udanego biznesu przyjdzie zapewne jeszcze odpowiedni moment. Oglądając amerykańskie filmy, nierzadko można odnieść wrażenie, że wszyscy prezesi dużych firm piją w czasie pracy whisky i koniak. Kreuje to złudne i zgoła nieprawdziwe mniemanie o wielkim biznesie. Takie nawyki chcą przejmować inni szefowie. Tymczasem połowa zła, jakie ma miejsce w naszym kraju, jest za sprawą alkoholu. Wino jest dobrym kpiarzem. Ile głupich interesów zostało zrobionych po wpływem alkoholu? Ile ważnych spraw trzeba było odłożyć na jutro, a potem na za tydzień, czyli na zawsze? Do robienia interesów i podejmowania właściwych decyzji potrzebny jest światły i niezamroczony umysł. Jeśli w twoim służbowym gabinecie znajduje się solidnie zaopatrzony barek, jak najszybciej pozbądź się jego zawartości.
Człowiek gwałcąc prawa natury wyrobił w sobie sztuczny nawyk kochania tego, co nienaturalne i szkodliwe. Bo komu, oprócz robakowi, może smakować w naturalny sposób trujące zielsko? Apetyt na tytoń rośnie z tego, czym się żywi. Przyzwyczajenie to druga natura człowieka, powiada znane przysłowie. Zmuszanie się do lubienia tego, co tak naprawdę smakować dobrze nie może, jest urojonym wymysłem palacza. Są takie sytuacje w biznesie, kiedy trzeba podejmować bardzo trudne, wręcz strategiczne decyzje. W naturalny sposób jest to decyzja niełatwa i rodzi wiele obawa. Proces decyzyjny przebiega w bardzo skomplikowany sposób w umyśle zdrowego człowieka, natomiast w mózgu zatrutym i zamroczonym prze papierosy proces myślenia i podejmowania racjonalnych decyzji znacznie się wydłuża i nie zawsze przynosi określone rezultaty. Wielu palaczy jest gotowych zrezygnować z porannego śniadania i picia na rzecz swoje piguły, której nie chce wypuszczać z ust. Tytoń nie jest być może tak groźny dla otoczenia, jak alkohol, ale z biegiem czasu wywołuje u uzależnionego podobne skutki.
