Sport, rekreacja, zdrowie header image

Oznaczone tagiem ‘system’

Grypa – groźna choroba sezonowa

Wyróżniamy trzy rodzaje wirusa grypy. Wirus typu A występuje u ludzi i zwierząt. Jest najbardziej niebezpieczny, ponieważ potrafi się bardzo prędko mutować, może także przenieść się ze zwierząt na ludzi. Wirus typu B występuje tylko u ludzi, a typ C występuje u ludzi i świń. Ten trzeci ma przebieg dosyć łagodny, może powodować lekkie zapalenie spojówek. Rezerwuarem wirusa grypy typu A jest najczęściej ptactwo. W latach 1918-1919 wirus ptasiej grypy typu H1N1 zwany grypa hiszpańska potrafił zabić prawie 20 milionów osób. Było to zaraz po pierwszej wojnie światowej. Ludzie przemieszczali się po całym kontynencie, osłabieni i niedożywieni roznosząc paskudnego wirusa. Wiadomo, że wirus ten bardzo prędko atakuje drogi oddechowe,a u osób ze słabą odpornością może doprowadzić nawet do śmierci, ponieważ potrafi się bardzo prędko rozprzestrzeniać w organizmie człowieka. Wirus ptasiej grypy mutował się przez lata i przybierał różne formy, tak aby przeciwciała ludzkie nie potrafiły go rozpoznać. W chwili obecnej występuje wirus ptasiej grypy o nazwie H5N1, ale jak widać nie dziesiątkuje już ludzi tak jak kiedyś, ponieważ mamy teraz dostęp do dobrych leków, które mają działanie wirusobójcze i podnoszące odporność systemu odpornościowego.

W dzisiejszych czasach praca jest dla nas priorytetem. To dzięki niej zapewniamy byt rodzinie i możemy sobie pozwalać na kupno różnych dóbr. Wiadomo, że aby zarabiać w miarę dobrze trzeba chodzić do pracy prawie na okrągło. Nie ma mowy o tym, żeby symulować chorobę i załatwiać zwolnienie lekarskie, tylko po to żeby poleżeć sobie w domu kilka dni w nogami do góry. Nawet jeśli na przykład dopadnie nas jesienią grypa, to musimy liczyć się z tym, że idąc na L-4, dostaniemy tylko 75 procent pensji za te dni, które nie było nas w pracy. A to może odbić się finansowo na budżecie całej rodziny. Może zabraknąć nam środków na przykład na spłatę raty za kredyt mieszkaniowy, czy też spłatę karty kredytowej, a to mogłoby zapędzić nas w niezłe tarapaty. Na szczęście postęp medycyny spowodował, że na rynku jest bardzo dużo preparatów, dzięki którym wcale nie będziemy musieli rezygnować z pracy. Przykładowo lek o nazwie Gripex likwiduje wszystkie objawy grypy takie jak : gorączka, kaszel, katar, łamanie w kościach, oraz inne nieprzyjemne objawy, które normalnie przykułyby nas do łóżka na co najmniej kilka dni. Bardzo pomocnicze są również przy objawach grypy żołądkowej preparaty typu Stoperan, dzięki którym nie musimy całego dnia spędzić w wc, lecz możemy normalnie pracować i cieszyć się życiem.

Dlaczego tak się dzieje, że jeden na dziesięciu ludzi praktycznie w ogóle nie choruje na grypę? Czyżby były za to odpowiedzialne nasze geny? Stwierdzono naukowo, że powstał nowy gatunek szczurów, które także są całkowicie odporne na wirusa grypy. Jak wiadomo wirus grypy żeby się rozprzestrzeniać w ciele nosiciela, potrzebuje białka. U szczurów tych wyizolowano gen, który po ataku wirusa, wysyłał im tak zwane sztuczne białko, robiąc je w balona. Przez co wirusy nie miały możliwości, żeby się kopiować i obumierały. Jeśliby szło ten gen przekazać ludziom, to być może moglibyśmy się raz na zawsze ustrzec przed chorobą grypy. A może w drodze ewolucji i człowiek zdobędzie takie geny, które uodpornią go nie tylko na grypę, ale też wiele innych poważnych chorób? W każdym razie drogę leki wirusobójcze zaczynają przestawać skutkować. Stwierdzono, że w niektórych regionach wirusy grypy uodporniły się już na niektóre rodzaje tych leków. Więc teraz miejmy tylko taką nadzieję, że nasz system odpornościowy da sobie radę z tymi groźnymi mutantami. W końcu po to został on stworzony, aby nas chronić przed nieproszonymi najeźdźcami.

Walka z grypą

Często gdy złapie nas grypa, prędko lecimy do lekarza. A ten nam przepisuje jak zwykle standardowo antybiotyk. Ale po co, skoro antybiotyki zabijają bakterie, a wobec wirusów są bezradne? Na dodatek antybiotyki osłabiają nasz system odpornościowy, niszcząc przy okazji pożyteczna florę bakteryjną. Może zamiast tego, zaopatrzyć się w preparaty, które wzmacniają system odpornościowy, tak aby ten skutecznie produkował przeciwciała, które to wyłapują wirusy. Od kilku lat słyszy się o tym jakie silne działanie ma wyciąg z pestek i miąższu grejpfruta. Ma silne działanie sprzeciw zakrzepowe, przeciw bakteryjne, przeciw grzybicze i wirusobójcze. Wyciąg ten zawiera ogromną dawkę witaminy C, oraz mnóstwo silnych antyutleniaczy, tak zwanych bioflawonoidów. Wysokie dawki tego wyciągu paraliżują wirusa grypy i wzmacniają organizm, który skutecznie go usuwa. Podobne działanie mają również: czerwone wino, zielona herbata, czosnek i cebula. Wino na dodatek rozcieńczone w skali 1:10 ma to samo silne działanie bakteriobójcze i wirusobójcze. Więc następnym razem gdy dosadnie nas grypa, może zamiast od razu lecieć do lekarza, wypróbujmy domowych, a zarazem bardzo skutecznych sposobów walki z wirusem grypy.

Można zauważyć, że coraz częściej ludzie zapadają na różnego rodzaju alergie. W czym można by upatrywać się tego problemu? Dlaczego organizm to co nie powinno być dla niego szkodliwe, wysyła błędne sygnały do systemu odpornościowego, który zaczyna z nimi walczyć? A najczęściej alergie rozwijają się u osób, które nadmiernie dbają o czystość, unikają infekcji wirusowych i bakteryjnych. A jeśli już się pojawią, to natychmiast je zwalczają antybiotykami. Dam inny przykład. Dwoje bezdomnych ludzi, którzy codziennie rano zbierają złom i makulaturę, żeby przeżyć. Pogoda, czy nie pogoda, prawie cały czas wystawieni na działanie wirusów i bakterii z powietrza, z którymi ich system odpornościowy sądzi sobie wyśmienicie. Jedzą byle co, czasem nawet stara żywność, a żadne uczulenie po nim u nich nie występuje. Dlaczego? Wiadomo, że system odpornościowy człowieka, został stworzony po to, aby walczyć, a nie siedzieć bezczynnie. Jeśli nie da mu się szansy, aby mógł zwalczać infekcje wirusowe i bakteryjne, to zaczyna sobie szukać innych obiektów do walki. Bywa i tak że zaczyna atakować sam siebie! Niewątpliwie postęp medycyny jest wielkim, antybiotyki i inne leki bardzo nam pomogły, jednak powinniśmy z nich korzystać z umiarem. Jeśli dopadnie nas infekcja grypowa, nie sięgajmy od razu po silne leki wirusobójcze i antybiotyki! Może pozwólmy naszemu wojsku, aby nas obroniło? Stan gorączkowy 37 stopni, to nie powód, żeby od razu brać leki przeciwgorączkowe. To tylko znak, że twój oddział za ciebie walczy! Pomóc mu możesz siłą natury, którą znajdziesz w produktach takich jak miód, cebula, czosnek, zielona herbata i odrobina czerwonego wina, które również nie są specjalnie lubiane przez wirusa grypy.