Przez całe lata tryskałeś energią. Praca, szkoła, siłownia, zabawy. Uczucie zmęczenia nie było ci znane, chociaż przesypiałeś zaledwie pięć godzin snu na dobę. Aż zimą dopadła cię mocna grypa. Ale ty nic sobie z tego nie pobiłeś. Nadal chodziłeś do pracy i do szkoły. Ciężko pracowałeś w sobie czoła. I byłeś pewny, te tak jak zawsze, że znowu przejdziesz ta grypę, tak jakby nigdy nic. Ale okazało się, że po infekcji grypowe nagle zacząłeś po wysiłku strasznie słabnąć, a nawet tracić przytomność. Okazało się, że to komplikacje pogrypowe. Badania wykazały zapalenie mięśnia sercowego! Miesięczna kuracja antybiotykami usunęła z serca stan zapalny, lecz ty nadal czułeś się słaby i senny, zupełnie bez energii. Kawa nie dawała ci dodawała ci już siły napędowej jak wcześniej, wręcz przeciwnie, po wypiciu zacząłeś odczuwać lęk, odczuwałeś szybkie bicie serca, a ręce ci się trzęsły, tak że proste czynności zaczęły sprawiać ci trudność. Kolejne badania nic nie wykazywały, a ty czułeś się coraz gorzej. Doszło do tego, że wyjście do sklepu, czy do kościoła budziło w tobie lęk. Przez całe lata organizm wnosił wszystko, ale ostra infekcja wirusowa, a następnie kuracja antybiotykowa całkowicie osłabiły twój system nerwowy do tego stopnia, że stwierdzono u ciebie silne objawy neurastenii. Następne lata, to wizyty u psychiatry i leki uspakajające system nerwowy. Może kiedyś wrócisz do tej samej formy z przed lat, a może do końca życia będziesz musiał być na lekach, żeby móc w społeczeństwie w miarę dobrze funkcjonować. A wszystko przez swoją głupotę i zaniedbanie, bo myślimy że jesteśmy nieśmiertelni i wszystko zniesiemy. Ale wszystko do czasu.
Jak to jest, że jedni ciągle chorują na różne infekcje, a inni przez cały rok są zdrowi, albo przechodzą te infekcje łagodnie? Często jest to przyczyną uwarunkowania genetycznego, ale też właściwego odżywiania się. Stwierdzono również, że osoby które mało śpią, są bardziej podatni na stresy, mają osłabiony układ immunologiczny i przez to łapią bardzo często infekcje bakteryjne i wirusowe. Obecnie są specjalne szczepionki przeciwko wirusowi grypy, które poleca się szczególnie osobom, które bardzo ciężko przechodzą grypę i często mają po niej różnego typu powikłania. Ale czy tak do końca te szczepionki pomagają, tego nie jestem do końca pewny. Przecież wirus grypy ma to do siebie, że lubi bardzo prędko się mutować. Więc jak na przykład szczepionka zeszłoroczna może ochronić nas przed wirusem, który pojawił się w tym roku? Może by tak po prostu zacząć normalnie się wysypiać i przywiązać większą uwagę do zdrowszego odżywiania? Wtedy na pewno nasz system odpornościowy będzie przygotowany na atak z powietrza i skutecznie go odeprze.
