Sport, rekreacja, zdrowie header image

Oznaczone tagiem ‘lekarz’

Alkoholizm i lekomania

3Alkohol jest środkiem ogólnodostępnym dla większości ludzi z całego świata. Przygoda z alkoholem, podobnie jak w przypadku papierosów, może zacząć się zupełnie niewinnie. Często w gronie rówieśników dziecko pozwala sobie na spróbowanie tego długo wyczekiwanego piwa czy wina. Kosekwencje mogą przyjść później i mogą okazać się tragiczne w skutkach. Regularne picie alkoholu sprzyja alkoholizmowi. Kilka piw w tygodniu, kilka piw dziennie – tak zaczyna się alkoholizm. W pewnym momencie orgaznizm człowieka przyzwyczaja się do alkoholu tak, że nie może już normalnie funkcjonować bez niego. Wtedy zaczyna się dramat nie tylko alkoholika, lecz całego jego otoczenia – rodziny, bliskich, przyjaciół. Z alkoholikiem życie jest nieznośne, dlatego choroba ta jest częstą przyczyną rozpadów związków małżeńskich. Alkoholizm jest przyczyną wielu chorób związanych z układem krążenia, niewydolnością wątroby. Leczenie jest bardzo trudne i długotrwałe. Alkoholikiem, nawet niepijącym, jest się do końca życia. Ważna jest u leczonego siła woli i wsparcie bliskich, ponieważ alkoholik-abstynent, podobnie jak niepalący amator dymka, zawsze może powrócić do nałogu. Trudno orzec, ile tak naprawdę alkoholików żyje w danym czasie i miejscu, jednak niewątpliwie alkoholizm jest dużym problemem społecznym o zasięgu globalnym.

Uzależnienie od leków jest olbrzymim problemem współczesnych społeczeństw. Lekomania jest poważną chorobą polegającą na uzależnieniu od zażywania środków leczniczych. Jak wiadomo jedna tabletka przeciwbólowa jeszcze nikomu krzywdy nie wyrządziła, ale już zażywanie jej w regularnych odstępach czasowych może spowodować poważne kłopoty. Dużo leków dostępnych nawet bez recepty zawiera w swoim składzie substancje, które orgaznizm łatwo może przyswoić i potraktować jako niezbędne do normalego funkcjonowania. Z lekami trzeba uważać, bo żażywanie ich w nadmiernej ilości potrafi doprowadzić do nałogu i znacznego spustoszenia organizmu. Lekomani mogą być uzależnieni od jednego konkretnego składnika danego leku, bądź też od kilku substancji, których połączenie daje uzależnionemu pożądany efekt. Lekomania to ciężka choroba, porównywana często z narkomanią. Podobnie jak ma to miejsce w przypadku narkomanii, także lekomania jest nałogiem, w wyniku którego bardzo łatwo przedawkować trujące substancje. Stany pojawiające się po odstawieniu również są łudząco podobne, do tych znanych z narkomanii. Lęk, nerwowość, zaburzenia w układzie oddechowym i układzie krążenia to tylko niektóre spośród objawów występujących u lekomana po odstawieniu leku. Uzależnieniem od leków dotknięte są różne grupy społeczne i zawodowe w różnych przedziałach wiekowych – od bardzo młodych po osoby starsze, które lekami próbują uśmierzyć ból związany z różnymi chorobami.

Walka z grypą

Często gdy złapie nas grypa, prędko lecimy do lekarza. A ten nam przepisuje jak zwykle standardowo antybiotyk. Ale po co, skoro antybiotyki zabijają bakterie, a wobec wirusów są bezradne? Na dodatek antybiotyki osłabiają nasz system odpornościowy, niszcząc przy okazji pożyteczna florę bakteryjną. Może zamiast tego, zaopatrzyć się w preparaty, które wzmacniają system odpornościowy, tak aby ten skutecznie produkował przeciwciała, które to wyłapują wirusy. Od kilku lat słyszy się o tym jakie silne działanie ma wyciąg z pestek i miąższu grejpfruta. Ma silne działanie sprzeciw zakrzepowe, przeciw bakteryjne, przeciw grzybicze i wirusobójcze. Wyciąg ten zawiera ogromną dawkę witaminy C, oraz mnóstwo silnych antyutleniaczy, tak zwanych bioflawonoidów. Wysokie dawki tego wyciągu paraliżują wirusa grypy i wzmacniają organizm, który skutecznie go usuwa. Podobne działanie mają również: czerwone wino, zielona herbata, czosnek i cebula. Wino na dodatek rozcieńczone w skali 1:10 ma to samo silne działanie bakteriobójcze i wirusobójcze. Więc następnym razem gdy dosadnie nas grypa, może zamiast od razu lecieć do lekarza, wypróbujmy domowych, a zarazem bardzo skutecznych sposobów walki z wirusem grypy.

Można zauważyć, że coraz częściej ludzie zapadają na różnego rodzaju alergie. W czym można by upatrywać się tego problemu? Dlaczego organizm to co nie powinno być dla niego szkodliwe, wysyła błędne sygnały do systemu odpornościowego, który zaczyna z nimi walczyć? A najczęściej alergie rozwijają się u osób, które nadmiernie dbają o czystość, unikają infekcji wirusowych i bakteryjnych. A jeśli już się pojawią, to natychmiast je zwalczają antybiotykami. Dam inny przykład. Dwoje bezdomnych ludzi, którzy codziennie rano zbierają złom i makulaturę, żeby przeżyć. Pogoda, czy nie pogoda, prawie cały czas wystawieni na działanie wirusów i bakterii z powietrza, z którymi ich system odpornościowy sądzi sobie wyśmienicie. Jedzą byle co, czasem nawet stara żywność, a żadne uczulenie po nim u nich nie występuje. Dlaczego? Wiadomo, że system odpornościowy człowieka, został stworzony po to, aby walczyć, a nie siedzieć bezczynnie. Jeśli nie da mu się szansy, aby mógł zwalczać infekcje wirusowe i bakteryjne, to zaczyna sobie szukać innych obiektów do walki. Bywa i tak że zaczyna atakować sam siebie! Niewątpliwie postęp medycyny jest wielkim, antybiotyki i inne leki bardzo nam pomogły, jednak powinniśmy z nich korzystać z umiarem. Jeśli dopadnie nas infekcja grypowa, nie sięgajmy od razu po silne leki wirusobójcze i antybiotyki! Może pozwólmy naszemu wojsku, aby nas obroniło? Stan gorączkowy 37 stopni, to nie powód, żeby od razu brać leki przeciwgorączkowe. To tylko znak, że twój oddział za ciebie walczy! Pomóc mu możesz siłą natury, którą znajdziesz w produktach takich jak miód, cebula, czosnek, zielona herbata i odrobina czerwonego wina, które również nie są specjalnie lubiane przez wirusa grypy.

Co wpływa na stan naszego serca

Stres może mieć motywujące działanie, ale co za dużo, to niezdrowo. Silny, potrafi całkowicie sparaliżować człowieka. Warto podjąć ciężką pracę panowania nad stresem. Utrzymujący się przez długi czas, może znacząco obciążać serce i naczynia krwionośne. Podejmując różne stresujące zadania, trzeba mierzyć siły na zamiary. Po każdej stresogennej sytuacji trzeba poddawać się relaksacji rozluźnieniu. Naukowcy odkryli, że alkohol w znikomej ilości podwyższa poziom dobrego cholesterolu i dzięki czemu zmniejsza ryzyko wystąpienia miażdżycy. Maksymalna zdrowotna dawka wynosi 40 gramów. Nadużywanie tego rodzaju płynu pogarsza funkcjonowanie naczyń krwionośnych i może być powodem uzależnienia. Najlepszym sposobem na rozładowanie stresowego napięcia jest ruch. Wielu Polaków nie radzi sobie ze stresem. Z racji wydzielania się w nadmiernej ilości hormonów odpowiedzialnych za powstawanie stresu, jego poziom bardzo trudno regulować. Chyba jedynym skutecznym rozwiązaniem jest przełamanie swojego zawstydzenia, braku akceptacji i ciągłe obcowanie z ludźmi. Ze stresem bardzo trudno i normalnie żyć. Trzeba zanim walczyć. Leczenie farmakologiczne jest tu bardzo ważne, ale o wiele ważniejszy jest kontakt ze specjalistą, psychologiem i wsparcie rodziny oraz najbliższych. Stres nie jest do nie pokonania.

Naukowcy dowiedli, że zielona herbata ma bardzo duże właściwości antyoksydacyjne. Żaden owoc i warzywo nie jest tak bogatym źródłem antyoksydantów. Z badań i obserwacji wynika, że pijąc kilka filiżanek herbaty można znacząco obniżyć sobie stężenie złego cholesterolu na rzecz dobrego. Warto także przełamać stereotyp, iż picie kawy szkodzi zdrowiu. Umiarkowane picie kawy znacząco poprawia stymulacje pracy serca. Poza tym kofeina zmniejsza ryzyko wystąpienia cukrzycy i również obniża poziom złego cholesterolu. Nie należy łączyć kawy z papierosami. Osoby które piją kawę i dodatkowo palą papierosy są narażone na szczególne ryzyko zachorowania na choroby układu krążenia. Serce jest bardzo ważnym elementem organizmu. Choć wydawać się może, że jest bardzo twarde i wytrzymałe. Kiedy przestanie bić, już nic go nie zastąpi. To nie zegarek, tu baterii wymienić się nie da. Dbając o serce, dbamy o cały organizm, zdrowo się odżywiamy, korzystamy z ruchu na świeżym powietrzu, nie stosujemy używek i nie popadamy w nałogi. Zdrowy tryb życia wpływa na kolejne lata funkcjonowania organizmu. Aby był efekt potrzebny jest odpowiednio długi czas. Nie należy się łudzić, że zmieniona wczoraj dieta stanie się złotym, środkiem na wszystkie przypadłości już dziś. Tu potrzebna jest systematyka i konsekwencja.

Osoby, które nie są w żadnej grupie ryzyka mogą zbadać prawdopodobieństwo wystąpienia chorób serca korzystając z tablic SCORE. Tablice opracowano dla społeczeństwa polskiego. Zostały oparte o statystki i badani przeprowadzone wciągu ostatnich 10 lat. Kryteria, jakimi posługiwali się naukowcy i lekarze były uzależnione od skurczowego ciśnienia krwi oraz stężenia cholesterolu. Tablice są do pobrania na stronie internetowej WWW.pfp.edu.pl . Pacjenci, którzy niestety znajdują się w grupie ryzyka muszą cały czas kontrolować się w tym zakresie. Lekarze zalecają stosowanie kieszonkowych monitorów EKG. Urządzenie rejestruje rytm serca, jego zaburzenia i inne zaburzenia kardiologiczne. Jego wygodność polega na tym, że jest to bardzo mały aparat i nie wymaga stosowania elektrod. Pomiary wszystkich czynności serca zapisywane są w wewnętrznej pamięci aparatu. Podczas wizyty lekarz ma dodatkowe źródło wiedzy o stanie pacjenta i może podjąć bardziej świadomą diagnozę. O tym, czy człowiek jest w grupie podwyższonego ryzyka decyduje wiele czynników. W pierwszej kolejności są to geny, które są nieuchronne. Poza tym bardzo duże znaczenie ma dieta i prowadzony tryb życia. Ryzyko wzrasta w raz z wiekiem i on także ma duże znaczenie. O podwyższonym ryzyku powinien zdecydować lekarz i przekazać odpowiednie wytyczne. Warto pytać swojego lekarza o stan choroby, aby w ten sposób zwiększyć swoją świadomość.

Leczenie kanałowe

Leczenie kanałowe jest koszmarem każdego pacjenta dentysty. Jednak dla samego lekarza również zdecydowanie nie jest szczytem marzeń. Endodoncja, bo taka jest inna nazwa leczenia kanałowego, jest procesem skomplikowanym i bolesnym. Przyczynami konieczności zastosowania leczenia kanałowego mogą być różne czynniki, ale najczęściej jest to przedłużający się stan zapalny miazgi zębowej. Ten najczęściej ma podłoże bakteryjne. Poprzez uszkodzoną strukturę zęba, nawet jeśli są to uszkodzenia mikroskopijne, bakterie mogą wniknąć aż do korzenia zębowego gdzie mogą rozpocząć się procesy gnilne. Nowoczesne narzędzia dentystyczne pozwalają na skuteczne leczenie takich przypadków, jednak ostateczny stopień trudności zadania zależy tak naprawdę od tego jak bardzo doświadczone chorobą są kanały- czy ich światło zostało bardzo silnie zmniejszone. Z drugiej strony również pewne naturalne uwarunkowania, jak ilość czy długość bocznych kanałów, mają bardzo duży wpływ na stopień komplikacji zabiegu. Podstawowym zabiegiem wykonywanym podczas leczenia kanałowego jest udrażnianie zobliterowanych kanałów zębowych. Mimo najlepszych chęci i wykorzystania najnowocześniejszych elementów sprzęty stomatologicznego nierzadko ząb poddawany leczeniu kanałowemu nie może zostać uratowany i musi zostać usunięty.

Trochę nie rozumiem, dlaczego producenci past do zębów i płynów do płukania jamy ustnej z uporem maniaka próbują w społeczeństwie nieużywającym szczoteczki do zębów stworzyć legendę czystych przestrzeni zębowych. Gdyby się tak do tego dostosować to jedyne, o co Polacy by dbali- byłyby to właśnie przestrzenie międzyzębowe. Rzeczywiście ich znaczenie jest spore, ponieważ stanowią siedlisko groźnych bakterii, które trudno usunąć używając zwykłej szczoteczki do zębów. Tymczasem wszelkie reklamowe hity- drgające włókna, mikrogranulki i inne dziwne substancje pozwalają zachować je w doskonałym stanie. Pomaga to zapobiegać próchnicy, która jest zmorą dziewięciu na dziesięciu Polaków. Wydaje się jednak, że producenci tak ambitnych substancji czyszczących, dezynfekujących, wybielających i ogólnie upiększających i uzdrawiających żeby nie znają polskich realiów. Zatem, panie i panowie- w tym kraju co piąta osoba nie myje zęby kilka razy w tygodniu, połowa raz dziennie! Reszta natomiast wie, jak sobie poradzić z przykrym zapachem, próchnicą i kamieniem nazębnym. Więc taki apel na zakończenie: zamiast wybielać i perfumować zęby prosimy o przekonanie rodaków do używania szczoteczki do zębów!

Zapobieganie chorobom serca

Na ryzyko wystąpienia chorób serca mają wpływ pewne czynniki, na które niestety nie mamy żadnego wpływu. W chwili obecnej nie ma dobrego sposobu na minimalizacje ryzyka, tak jak ma to miejsce w przypadku osób z poza środowiska. Zagrożenie wzrasta, kiedy mężczyzna ukończy 45 lat, a kobieta 55 lat. Na ryzyko zachorowania mają wpływ także uwarunkowania genetyczne. Jesteśmy skazani na nasze geny, które skutecznie rządzą nami. W żadne sposób nie można uniknąć zachorowania, jeśli na to wskazuje genotyp. Nie pomoże nawet zdrowy tryb życia, profilaktyka i ruch. Dla kobiet największym okresem ryzyka jest czas menopauzy. W wyniku przekwitania dochodzi do obniżenie stężenia pewnych hormonów i wzrostu cholesterolu. Poza tym prawdopodobieństwo zgonu jest zdecydowanie wyższe w przypadku kobiet, niż mężczyzn. W grupie największego ryzyka są osoby z już rozpoznaną chorobą wieńcową, cukrzycą, nadciśnieniem tętniczym i podwyższonym stężeniem cholesterolu. Cukrzyca może aż trzykrotnie zwiększyć ryzyko wystąpienia zawału u mężczyzn i pięciokrotnie u płci pięknej. Jak pokazują badania, nie na wszystko można mieć wpływ i nawet najbardziej przykładana profilaktyka nie jest w stanie uśpić genu, który jest odpowiedzialny za powstawanie choroby. Profilaktyka może w tym przypadku znacznie poprawić poziom leczenia i stan pacjenta podczas chrobry.

Aby skutecznie chronić się przed chorobami układu krążenia, warto stosować zdrową dietę. Tylko konsekwentne jej stosowanie przynosi pożądane efekty. Nasze posiłki powinny być pożywne, bogate w błonnik i witaminy. Warto ograniczyć spożywanie mięsa wieprzowego i wołowego na rzecz ryb. Zawierają one nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6. W codziennym menu powinny znajdować się także warzywa i owoce. Preferowanym mięsem powinien być kurczak lub indyk. Najlepiej jeśli posiłek trwa około 30 minut. Zbyt szybkie jedzenie daje o sobie znaki już po kilku latach. Posiłki powinny mieć regularny cykl, czyli jemy kila razy dziennie w rozsądnej ilości. Łakome jedzenie dużych porcji, ale za to w większych odstępach czasowych pogarsza metabolizm i prowadzi do otyłości. Bardzo złym nawykiem żywieniowym są obiadokolacje. Jemy raz na długi czas i w dodatku bardzo obficie, a potem najczęściej siadamy przed telewizorem. Brzuch i uda rosną. Właściwą masę ciała reguluje wskaźnik BMI. Wszystko jest w jak najlepszym porządku, kiedy znajduje się on w przedziale 18,5-25. Aby utrzymać właściwą masę ciała, najlepszym rozwiązaniem jest zdrowa dieta i ruch. Badania pokazują, iż nawyki żywieniowe człowieka kształtują się w młodości, w okresie szkolnym dziecka. Wpojone w ten sposób zdrowe przyzwyczajenia procentują przez całe życie człowieka.

Polacy boją się chodzić do lekarzy. Ida tylko wtedy, kiedy jest to nieodzowne. Bardzo często jest to za późno na całkowite wyeliminowanie choroby. Świadomość dotycząca badań profilaktycznych cały czas kuleje w naszym społeczeństwie. Zbyt późno wykryta choroba bardzo często kończą się przedwczesnym zgonem pacjenta. Dlaczego w takim razie lekceważymy coś, co może nam przedłużyć zdrowie i życie? Do podstawowych badań profilaktycznych serca zalicza się ciśnienie tętnicze, które warto badać podczas każdej wizyty u lekarza. Poza tym warto nadzorować poziom cholesterolu i robić EKG. Poziom cholesterolu ma swoje odzwierciedlenie w stosowanej diecie, kiedy zdrowa dieta nie zmienia negatywnego stężenia, warto skonsultować się z lekarzem. Zaleca się aby ludzie zdrowi, począwszy od ukończenia 20 lat, mierzyli poziom cholesterolu co 5 lat. Pomiar powinien być z podziałem na frakcje złego i dobrego cholesterolu. Osoby będące w przedziale wiekowym 35-55 lat, mogą korzystać z bezpłatnej profilaktyki chorób układu krwionośnego, refundowanej przez NFZ. Z punktu widzenia ekonomii profilaktyka jest najtańszym sposobem na zdrowe społeczeństwo. Wcześniej wykryte choroby oznaczają mniejsze koszty leczeni i dojście do zdrowia w krótszym czasie. Niestety Polacy nadal boją się robić badania kontrolne, bo jak twierdzą, jest to szukanie u siebie choroby. Ale czy warto żyć w nieświadomości, że na cos się choruje?