Sport, rekreacja, zdrowie header image

Oznaczone tagiem ‘Człowiek’

Choroby związane z ciśnieniem krwi

Ciśnienie krwi zależy od wielu czynników. Nikogo nie trzeba przecież przekonywać, ze w stanie spoczynku, na przykład w czasie snu jest zdecydowanie niższe niż w czasie intensywnego wysiłku fizycznego lub przy silnych przeżyciach emocjonalnych. Jednak u podstaw chwilowo lub stale podwyższonego ciśnienia tętniczego może leżeć również dieta i styl życia. Każdy pokarm w zasadzie zawiera pewne ilości tłuszczu. Kiedy jednak jego ilość przekroczy pewien poziom to zacznie się on wytrącać w postaci złogów wewnątrz światła naczyń krwionośnych. Powoduje to, że krew, mająca mniej miejsca, musi płynąć szybciej. Wówczas właśnie mówimy o nadciśnieniu. Czynnikiem sprzyjającym jego wykształcaniu jest, poza dużą ilością tłuszczu w diecie także wysoki poziom soli w spożywanych posiłkach. Nadciśnienie jest często bagatelizowane, co jest bardzo niesłuszne, ponieważ może ono prowadzić do poważnych zmian w anatomii i fizjologii organizmu, a jego wystąpienie na przykład w obrębie mózgu zdecydowanie zwiększa ryzyko wylewu, który bardzo często kończy się śmiercią pacjenta. Leczenie nadciśnienia nie jest łatwe i przede wszystkim wymaga zwiększania aktywności fizycznej i stosowania zbilansowanej diety.

Choroba niedokrwienna, często niezbyt słusznie, utożsamiana z zawałem mięśnia sercowego, jest jedną z najczęściej występujących chorób dwudziestego pierwszego wieku. Mechanizm jej powstawania jest nie do końca wyjaśniony, jednak naukowcy przypuszczają, że jest on w głównej mierze determinowany przez styl życia i dietę. Jeśli dieta jest obfita w tłuszcze, zwłaszcza nasycone, czyli pochodzenia zwierzęcego, oraz sól to wówczas może dość do zwężenia światła naczyń wieńcowych. Ich zadaniem jest zaopatrywanie serca w tlen, a w przypadku jego braku dość może do niedotlenienia serca. Oczywiście istnieją różne mechanizmy obronne, które pozwalają na uniknięcie groźnych skutków niedotlenienia, ale są one sprawne tylko wówczas, kiedy niedobór tlenu utrzymuje się nie dłużej niż dwadzieścia minut. Przy dłuższym okresie fragment tkanki mięśniowej serca ulega martwicy i właśnie ten stan określany jest jako zawał serca. Jeśli zbliznowaceniu ulegnie większy fragment mięśnia sercowego to może to prowadzić do śmierci. Leczenie choroby niedokrwiennej nie jest łatwe, w przeciwieństwie do zapobiegania jej wystąpieniu, które polega jedynie na zracjonalizowaniu diety i zwiększeniu aktywności fizycznej.

Wapń i żelazo

Szacuje się, że w ciele dorosłego człowieka znajduje się 1000 gramów wapnia. Przeważająca większość tej masy zawarta jest w szkielecie kostnym, natomiast pozostała ilość, czyli 1% znajduje się w osoczu krwi. Wapń we krwi występuje w trzech postaciach. Pierwsza to zjonizowany wapń, który stanowi 48% osocza, druga jest połączona z białkami i zawiera 46%, natomiast reszta znajduje wraz z fosforanami i cytrynianami. Kości twardnieją w czasie dorastania. Noworodki mają miękki układ kostny. Twardnieje on wraz z dostarczaniem fosforanu wapnia i węglanu wapnia. Związki te wspomagają rozwój noworodka. Proces twardnienia kości nazywamy wapnieniem. Pierwiastek ten znajduje się w mleku, rybach oraz serze. Jeśli dziecko nie otrzyma odpowiedniej dawki wapnia jego kości staną się słabe, miękkie i zniekształcone. Ponadto taka osoba jest narażona na wiele schorzeń takich jak krzywica. Gdy osiągnięty zostanie dwudziesty rok życia to około 90% kości jest już odpowiednio ukształtowanych. Naukowcy szacują, że około trzydziestego piątego roku życia masa kostna i wapniowa jest na maksymalnym poziomie. Po tym czasie z naszego układu kostnego zaczyna ubywać 1% masy kostnej rocznie. Kiedy zanotuje się 10% spadek masy istnieje duże prawdopodobieństwo zachorowania na osteoporozę, na którą najczęściej chorują kobiety po menopauzie. Wapń jest niezbędnym związkiem do wielu życiowych procesów takich jak utrzymanie ciśnienia krwi na stałym poziomie oraz przewodnictwa nerwowego. Kiedy pierwiastka brakuje we krwi to czerpany jest on z kości.

W naszym ciele znajduje się od 4 do 5 gramów żelaza. Najwięcej tego pierwiastka, bo aż 70 % jest w hemoglobinie. Żelazo znajduje się również w mięśniach w mioglobinie, czyli czerwonym barwniku przenoszącym krew w wewnątrz komórek mięśniowych. Ludzki organizm magazynuje ten związek w wątrobie, śledzionie oraz szpiku. Żelazo, które zjadamy w posiłkach jest trójwartościowe, w naszym żołądku przekształca się na dwuwartościowe, a w jelicie cienkim z kolei przebudowuje się w ferrytynę, która jest o wiele lepiej przyswajalna przez organizm. Zdrowy człowiek może przyswoić jedynie 10% zjadanego przez siebie żelaza. Pokarmy pochodzenia zwierzęcego zawierają 40 % przyswajalnego żelaza, natomiast produkty roślinne zawierają przede wszystkim żelazo nieprzyswajalne. Wiele produktów spożywczych utrudnia przyswajalność tego pierwiastka. Między innymi jest to mleko, sery, herbata, kawa oraz fityniany. Proces ten hamują również inne pierwiastki takie jak wapń, cynk i mangan. Niewielki ilości żelaza występują także w wodzie pitnej. Brak odpowiedniej ilości żelaza może zaburzyć produkcje odpowiedniej ilości hemoglobiny. Powoduje to anemię, nazywaną inaczej niedokrwistością. Chorzy na anemię odczuwają zmęczenie, ponieważ organizm nie jest odpowiednio dotleniony. Lekarze takim osobą zalecają leki o wysokiej zawartości żelaza.

Zapobieganie chorobom serca

Na ryzyko wystąpienia chorób serca mają wpływ pewne czynniki, na które niestety nie mamy żadnego wpływu. W chwili obecnej nie ma dobrego sposobu na minimalizacje ryzyka, tak jak ma to miejsce w przypadku osób z poza środowiska. Zagrożenie wzrasta, kiedy mężczyzna ukończy 45 lat, a kobieta 55 lat. Na ryzyko zachorowania mają wpływ także uwarunkowania genetyczne. Jesteśmy skazani na nasze geny, które skutecznie rządzą nami. W żadne sposób nie można uniknąć zachorowania, jeśli na to wskazuje genotyp. Nie pomoże nawet zdrowy tryb życia, profilaktyka i ruch. Dla kobiet największym okresem ryzyka jest czas menopauzy. W wyniku przekwitania dochodzi do obniżenie stężenia pewnych hormonów i wzrostu cholesterolu. Poza tym prawdopodobieństwo zgonu jest zdecydowanie wyższe w przypadku kobiet, niż mężczyzn. W grupie największego ryzyka są osoby z już rozpoznaną chorobą wieńcową, cukrzycą, nadciśnieniem tętniczym i podwyższonym stężeniem cholesterolu. Cukrzyca może aż trzykrotnie zwiększyć ryzyko wystąpienia zawału u mężczyzn i pięciokrotnie u płci pięknej. Jak pokazują badania, nie na wszystko można mieć wpływ i nawet najbardziej przykładana profilaktyka nie jest w stanie uśpić genu, który jest odpowiedzialny za powstawanie choroby. Profilaktyka może w tym przypadku znacznie poprawić poziom leczenia i stan pacjenta podczas chrobry.

Aby skutecznie chronić się przed chorobami układu krążenia, warto stosować zdrową dietę. Tylko konsekwentne jej stosowanie przynosi pożądane efekty. Nasze posiłki powinny być pożywne, bogate w błonnik i witaminy. Warto ograniczyć spożywanie mięsa wieprzowego i wołowego na rzecz ryb. Zawierają one nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6. W codziennym menu powinny znajdować się także warzywa i owoce. Preferowanym mięsem powinien być kurczak lub indyk. Najlepiej jeśli posiłek trwa około 30 minut. Zbyt szybkie jedzenie daje o sobie znaki już po kilku latach. Posiłki powinny mieć regularny cykl, czyli jemy kila razy dziennie w rozsądnej ilości. Łakome jedzenie dużych porcji, ale za to w większych odstępach czasowych pogarsza metabolizm i prowadzi do otyłości. Bardzo złym nawykiem żywieniowym są obiadokolacje. Jemy raz na długi czas i w dodatku bardzo obficie, a potem najczęściej siadamy przed telewizorem. Brzuch i uda rosną. Właściwą masę ciała reguluje wskaźnik BMI. Wszystko jest w jak najlepszym porządku, kiedy znajduje się on w przedziale 18,5-25. Aby utrzymać właściwą masę ciała, najlepszym rozwiązaniem jest zdrowa dieta i ruch. Badania pokazują, iż nawyki żywieniowe człowieka kształtują się w młodości, w okresie szkolnym dziecka. Wpojone w ten sposób zdrowe przyzwyczajenia procentują przez całe życie człowieka.

Polacy boją się chodzić do lekarzy. Ida tylko wtedy, kiedy jest to nieodzowne. Bardzo często jest to za późno na całkowite wyeliminowanie choroby. Świadomość dotycząca badań profilaktycznych cały czas kuleje w naszym społeczeństwie. Zbyt późno wykryta choroba bardzo często kończą się przedwczesnym zgonem pacjenta. Dlaczego w takim razie lekceważymy coś, co może nam przedłużyć zdrowie i życie? Do podstawowych badań profilaktycznych serca zalicza się ciśnienie tętnicze, które warto badać podczas każdej wizyty u lekarza. Poza tym warto nadzorować poziom cholesterolu i robić EKG. Poziom cholesterolu ma swoje odzwierciedlenie w stosowanej diecie, kiedy zdrowa dieta nie zmienia negatywnego stężenia, warto skonsultować się z lekarzem. Zaleca się aby ludzie zdrowi, począwszy od ukończenia 20 lat, mierzyli poziom cholesterolu co 5 lat. Pomiar powinien być z podziałem na frakcje złego i dobrego cholesterolu. Osoby będące w przedziale wiekowym 35-55 lat, mogą korzystać z bezpłatnej profilaktyki chorób układu krwionośnego, refundowanej przez NFZ. Z punktu widzenia ekonomii profilaktyka jest najtańszym sposobem na zdrowe społeczeństwo. Wcześniej wykryte choroby oznaczają mniejsze koszty leczeni i dojście do zdrowia w krótszym czasie. Niestety Polacy nadal boją się robić badania kontrolne, bo jak twierdzą, jest to szukanie u siebie choroby. Ale czy warto żyć w nieświadomości, że na cos się choruje?

Serce jak dzwon!

O bardzo złych nawykach zdrowotnych Polaków warto przypomnieć w związku z przypadającym na ostatnią niedzielę września Światowym Dniem Serca. Jak pokazują statystyki, na zwał serca zapadają coraz młodsze osoby. Problem dotyczy już pokolenia trzydziestolatków. Takich złych notowań, jeśli chodzi o serce, jeszcze nigdy nie było w Polsce – podkreślają lekarze. Ponadto specjaliści apelują, aby racjonalnie oceniać ryzyko wystąpienia chorób sercowych. Jest to wielki problem całego świata, miejmy nadzieję, że próba zwrócenia uwagi poprzez Światowy Dzień Serca przyniesie oczekiwany odzew i skutki. Nie żyjemy w czasach średniowiecza, nauka jest już bardzo rozwinięta, dokładnie wiemy, co mamy robić aby jak najdłużej cieszyć się naturalnym zdrowiem serca, a czego należy unikać. Zdrowe odżywianie i ruch wpływają nie tylko na serce, ale poprawiają funkcjonowanie całego organizmu, dzięki czemu polepsza się jakość życia. Tym zaleceniom nie jest wcale łatwo sprostać. Wymaga to w dużej mierze samozaparcia i systematyczności. Życie w czasach modyfikowanej genetycznie żywności, pełnej konserwantów i sztucznych barwników jest bardzo trudne dla pozostawania w ciągłym zdrowiu naszego serca. Eliminując z naszej diety produkty obarczone takim skażeniami stajemy się sprzymierzeńcami naturalnie zdrowego serca.

Jest wiele czynników, które wpływają na ryzyko zachorowania na choroby serca. W każdym przypadku jest inaczej, bo każdy pacjent to indywidualny i unikatowy przypadek. Kiedy prowadzimy zdrowy tryb życia, prawdopodobieństwo wystąpienia chorób serca spada, jednak nie oznacza to, że na pewno unikniemy choroby. Postępując w druga stronę, czyli prowadząc niezdrowy tryb życia, zdecydowanie zwiększamy ryzyko wystąpienia chrobry serca. Największy wpływ na zachorowania ma palenie tytoniu, podwyższone ciśnienie oraz poziom złego cholesterolu. Poza tym chorobą serca sprzyja otyłość, cukrzyca, nadużywanie alkoholu i bogata w tłuszcze dieta. Nie bez znaczenia są cechy osobowości. Chodzi zwłaszcza o reakcje na sytuacje stresogenne i możliwości relaksacyjne. Naukowcy z Wielkiej Brytanii i Nowej Zelandii stwierdzili, że zła higiena jamy ustnej może mieć wpływ na podwyższone ryzyko wystąpienia zawału i udaru. Jest to wina bakterii, które gromadzą się w ustach i przenikają do naczyń krwionośnych. Sercu zagrażają także infekcje wirusowe. Najważniejsza jest edukacja zdrowotna pacjentów, aby mieli świadomość, że o serce trzeba dbać i nic nie przychodzi samo. Jak na dobry rezultat trzeba pracować latami, tak choroba może pojawić się zdecydowanie szybciej. Edukacji i profilaktyka to najistotniejsze elementy wpływające na zdrowie.

Witamina – A, B, C i D

Witamina A, czyli retinol jest bardzo ważna dla prawidłowej czynności oczu. Retinol zabezpiecza powierzchnie oka oraz umożliwia widzenie przy słabym naświetleniu. Witaminę A znajdziemy we wszystkich żółtych, pomarańczowych i czerwonych warzywach. Na przykład pomarańczowa substancja znajdująca się w marchwi to karoten, która w naszym organizmie przekształca się w witaminę A. Ponadto retinol znajduje się w olejach rybnych, czyli tranie, produktach mlecznych i jajach. Gdy nie dostarczymy naszemu ciału wystarczające ilości tej substancji może wystąpić u nas kurza ślepota, która sprawia, że bardzo słabo widzi się w ciemnościach. Niedobór witaminy A może również doprowadzić do wysychania rogówki, a w skrajnych przypadkach do całkowitej ślepoty.
Grupa witamin B jest konieczna do uzyskiwania energii w procesie oddychania. Jedną z ważniejszych witamin z tej grupy jest kwas nikotynowy nazywany również niacyną. Jej duże ilości można odnaleźć w wątrobie, mięsie i rybach. Brak niacyny wywołuje pelagrę-chorobę objawiającą się zapaleniem skóry, biegunkami, zmianami w jamie ustnej oraz nudnościami. Istotna jest także tianina, czyli witamina B1, którą odkrył polski naukowiec Kazimierz Funk. Jej głównym źródłem są różnego rodzaju zboża, fasola, soja, mięso oraz drożdże. Brak tianiny wywołuje chorobę beri-beri, która osłabia mięśnie, wywołuje paraliż i w ostateczności śmierć. Kolejną ważną witaminą jest B2, czyli ryboflawina. Przede wszystkim występuje ona w rybach, jajach oraz warzywach liściastych. Gdy w naszym organizmie jej zabraknie zahamowany zostaje wzrost oraz pojawia się owrzodzenie wokół ust.

W latach 40. XVIII wieku podczas rejsu floty admirała Ansona na Pacyfik zmarło 626 marynarzy, podczas, gdy cała załoga liczyła 961 osób. Choroba, na którą zapadli charakteryzowała się krwawieniami z różnych części ciała, a zwłaszcza dziąseł. Dziś wiemy, że był to szkorbut. Wywołuje go brak kwasu askorbinowego, czyli powszechnie znanej witaminy C. Jej głównym zadaniem jest utrzymanie w dobrym stanie śluzówki jamy ustnej oraz innych wewnętrznych powierzchni ciała. W witaminę C bogate są zielone warzywa oraz owoce cytrusowe. Kwas askorbinowy rozkładany jest pod wpływem wysokich temperatur. Gdy przygotowujemy ciepłe posiłki możemy utracić nawet 90% witaminy C. Ponadto substancja ta bierze udział w utlenianiu komórek, a zgłasza tyrozyny, Kwas askorbinowy wzmacnia naszą odporność i ułatwia wchłanianie żelaza. Większość zwierząt potrafi sama wytwarzać ten związek. Człowiek jednak musi pobierać go wraz z pokarmem.
Kiedy wzrastają kości do odpowiedniego przyjmowania wapnia potrzebna jest witamina D, czyli kalcyferol. Dziecko, które nie otrzyma wystarczającej ilości tej substancji może zachorować na krzywice. Witaminę D znajdziemy w tranie, jajach, mleku, mięsie oraz drożdżach. Kalcyferol powstaje także w skórze pod wpływem światła słonecznego. Osoby żyjące w ciepłych klimatach mogą nawet całkowicie zaspokoić zapotrzebowanie organizmu na witaminę D.