Sport, rekreacja, zdrowie header image

Wpisy z ‘Wrzesień, 2009’

Kolorowe tabletki

Zazwyczaj zaczyna się niewinnie. Dziewczęta bardzo często zaczynają swój regularny kontakt z lekami przeciwbólowymi w czasie pierwszej menstruacji. Medykamenty pozwalają uśmierzyć towarzyszące jej bóle podbrzusza, stawów, kręgosłupa. Zapracowane społeczeństwo, zbyt duża ilość kawy, stresy i presja czasu to idealne podłoże do nasilających się bólów głowy. Jedna mała tabletka na jakiś czas może rozwiązać sprawę. Niebezpieczeństwo pojawia się wtedy, gdy źle dobieramy dawkę leku lub zaczynamy nadużywać lekarstw. Organizm uodparnia się na działanie środków przeciwbólowych, a pacjent sięga po coraz silniejsze ich rodzaje. Niektóre wydawane są jedynie na receptę i powinny być stosowane wyłącznie po konsultacji z lekarzem. Niestety zdarza się, że niesforni pacjenci wymieniają się lekarstwami, nie bacząc na konsekwencje. Wiele lekarstw przeciwbólowych powoduje senność i ogólne otępienie. Stąd zażywanie ich może mocno spowolnić nasze funkcjonowanie.

Dawniej ludzie nie znali tabletek z witaminami, dzięki czemu urozmaicali swoją dietę potrzebnymi produktami. Warzywa, owoce, ryby zostały dziś z powodzeniem zastąpione przez medykamenty. Reklamy bombardują nas informacjami o tym, jakie witaminy są nam potrzebne w danym wieku i skąd je brać. Niezliczona ilość preparatów witaminowych na rynku świadczy o ich niebywałej popularności. Problem polega na tym, że niektórzy traktują wszystkie witaminy podobnie do witaminy C. Jej nadmiar jest usuwany z organizmu i nie może nastąpić przedawkowanie. Reguła ta nie dotyczy już innych witamin, o czym zdaje się, część osób nie pamięta. Dlatego warto przeanalizować naszą dietę, dobrać jeden dobry preparat i stosować go regularnie, zamiast łykania tabletek, syropów i soków witaminizowanych w niezliczonych ilościach. Zamiast pomóc sobie i naszym najbliższym możemy wyrządzić ogromną szkodę w organizmach. Nie należy też zapominać, że pewnych naturalnych elementów nie zastąpią żadne pigułki.

Energia płynąca z naszej diety

31Aby dokładnie określić zawartość energetyczną pokarmu przeprowadzono doświadczenie. Dokładnie zwarzoną próbkę żywności umieszczono pod naczyniem z również odmierzoną wodą. Pokarm jest ostatecznie podpalany. W ten sposób podgrzewana jest woda w górnym naczyniu. To padanie ma na celu zmierzyć ilość energii wytworzonej pod wpływem podgrzania wody. To doświadczenie wykonuje się za pomocą kalorymetru. Kalorymetr ma za zadanie określić ile energii wytwarza się w danym procesie. Zbudowany jest ze specjalnego pudełka, który ułatwia wymianę termiczną z otoczeniem. Wyróżniamy między innymi kalorymetry cieczowe i masywne. Energię mierzy się za pomocą specjalnych jednostek. Są nimi kilokalorie- kcal i kilodżule- kJ. Z pokarmów pozyskujemy trzy najważniejsze substancje odżywcze. Zaliczmy do nich tłuszcze, węglowodany i białka. Charakteryzują się one różną zawartością energetyczną i odżywczą dla ludzkiego organizmu. Z 1 grama węglowodanów uzyskujemy około 4, 06 kcal, czyli 17 kJ, 1 gram tłuszczu to 9, 31 kilokalorii, czyli 39 kilodżuli, natomiast 1 gram białka uzyskujemy 4, 30 kcal, czyli 18 kJ. Tłuszcze są największym źródłem życiodajnego paliwa. Dostarczają one dwa razy więcej energii, niż białka i węglowodany.

Każdy składnik pokarmowy posiada indywidualną zawartość energetyczną. Na przykład masło i margaryna składają się niemalże wyłącznie z tłuszczy wiec są doskonałym źródłem energii. Kapusta i sałata składają się z około 90% z wody, więc ich zawartość energetyczna jest minimalna. Bardzo ważny jest sposób przygotowywania posiłków. Na przykład frytki robione z ziemniaków i smażone na tłuszczu zawierają ponad trzy razy więcej energii, niż warzywa gotowane w wodzie.
Zawsze potrzebujemy energii. Nawet nic nie robiąc potrzebujemy składników odżywczych. W biernym stanie wymagamy energii, która umożliwi nam oddychanie, prace serca oraz zapewni prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Tempo, w jakim zachodzą te wszystkie procesy zapewniające nam życie nazywamy przemianą materii. Szacuje się, że przeciętny człowiek potrzebuje 1673 kilokalorii dziennie. Jest to 7000 kilodżuli. Taka ilość energii może zagotować ponad 100 szklanek wody. Jednak zapotrzebowanie na energie zależy od płci, wieku i rodzaju wykonywanego zawodu. Osoba pracująca w biurze potrzebuje mniej energii niż pracownik budowy.

Serce jak dzwon!

O bardzo złych nawykach zdrowotnych Polaków warto przypomnieć w związku z przypadającym na ostatnią niedzielę września Światowym Dniem Serca. Jak pokazują statystyki, na zwał serca zapadają coraz młodsze osoby. Problem dotyczy już pokolenia trzydziestolatków. Takich złych notowań, jeśli chodzi o serce, jeszcze nigdy nie było w Polsce – podkreślają lekarze. Ponadto specjaliści apelują, aby racjonalnie oceniać ryzyko wystąpienia chorób sercowych. Jest to wielki problem całego świata, miejmy nadzieję, że próba zwrócenia uwagi poprzez Światowy Dzień Serca przyniesie oczekiwany odzew i skutki. Nie żyjemy w czasach średniowiecza, nauka jest już bardzo rozwinięta, dokładnie wiemy, co mamy robić aby jak najdłużej cieszyć się naturalnym zdrowiem serca, a czego należy unikać. Zdrowe odżywianie i ruch wpływają nie tylko na serce, ale poprawiają funkcjonowanie całego organizmu, dzięki czemu polepsza się jakość życia. Tym zaleceniom nie jest wcale łatwo sprostać. Wymaga to w dużej mierze samozaparcia i systematyczności. Życie w czasach modyfikowanej genetycznie żywności, pełnej konserwantów i sztucznych barwników jest bardzo trudne dla pozostawania w ciągłym zdrowiu naszego serca. Eliminując z naszej diety produkty obarczone takim skażeniami stajemy się sprzymierzeńcami naturalnie zdrowego serca.

Jest wiele czynników, które wpływają na ryzyko zachorowania na choroby serca. W każdym przypadku jest inaczej, bo każdy pacjent to indywidualny i unikatowy przypadek. Kiedy prowadzimy zdrowy tryb życia, prawdopodobieństwo wystąpienia chorób serca spada, jednak nie oznacza to, że na pewno unikniemy choroby. Postępując w druga stronę, czyli prowadząc niezdrowy tryb życia, zdecydowanie zwiększamy ryzyko wystąpienia chrobry serca. Największy wpływ na zachorowania ma palenie tytoniu, podwyższone ciśnienie oraz poziom złego cholesterolu. Poza tym chorobą serca sprzyja otyłość, cukrzyca, nadużywanie alkoholu i bogata w tłuszcze dieta. Nie bez znaczenia są cechy osobowości. Chodzi zwłaszcza o reakcje na sytuacje stresogenne i możliwości relaksacyjne. Naukowcy z Wielkiej Brytanii i Nowej Zelandii stwierdzili, że zła higiena jamy ustnej może mieć wpływ na podwyższone ryzyko wystąpienia zawału i udaru. Jest to wina bakterii, które gromadzą się w ustach i przenikają do naczyń krwionośnych. Sercu zagrażają także infekcje wirusowe. Najważniejsza jest edukacja zdrowotna pacjentów, aby mieli świadomość, że o serce trzeba dbać i nic nie przychodzi samo. Jak na dobry rezultat trzeba pracować latami, tak choroba może pojawić się zdecydowanie szybciej. Edukacji i profilaktyka to najistotniejsze elementy wpływające na zdrowie.

Witamina – A, B, C i D

Witamina A, czyli retinol jest bardzo ważna dla prawidłowej czynności oczu. Retinol zabezpiecza powierzchnie oka oraz umożliwia widzenie przy słabym naświetleniu. Witaminę A znajdziemy we wszystkich żółtych, pomarańczowych i czerwonych warzywach. Na przykład pomarańczowa substancja znajdująca się w marchwi to karoten, która w naszym organizmie przekształca się w witaminę A. Ponadto retinol znajduje się w olejach rybnych, czyli tranie, produktach mlecznych i jajach. Gdy nie dostarczymy naszemu ciału wystarczające ilości tej substancji może wystąpić u nas kurza ślepota, która sprawia, że bardzo słabo widzi się w ciemnościach. Niedobór witaminy A może również doprowadzić do wysychania rogówki, a w skrajnych przypadkach do całkowitej ślepoty.
Grupa witamin B jest konieczna do uzyskiwania energii w procesie oddychania. Jedną z ważniejszych witamin z tej grupy jest kwas nikotynowy nazywany również niacyną. Jej duże ilości można odnaleźć w wątrobie, mięsie i rybach. Brak niacyny wywołuje pelagrę-chorobę objawiającą się zapaleniem skóry, biegunkami, zmianami w jamie ustnej oraz nudnościami. Istotna jest także tianina, czyli witamina B1, którą odkrył polski naukowiec Kazimierz Funk. Jej głównym źródłem są różnego rodzaju zboża, fasola, soja, mięso oraz drożdże. Brak tianiny wywołuje chorobę beri-beri, która osłabia mięśnie, wywołuje paraliż i w ostateczności śmierć. Kolejną ważną witaminą jest B2, czyli ryboflawina. Przede wszystkim występuje ona w rybach, jajach oraz warzywach liściastych. Gdy w naszym organizmie jej zabraknie zahamowany zostaje wzrost oraz pojawia się owrzodzenie wokół ust.

W latach 40. XVIII wieku podczas rejsu floty admirała Ansona na Pacyfik zmarło 626 marynarzy, podczas, gdy cała załoga liczyła 961 osób. Choroba, na którą zapadli charakteryzowała się krwawieniami z różnych części ciała, a zwłaszcza dziąseł. Dziś wiemy, że był to szkorbut. Wywołuje go brak kwasu askorbinowego, czyli powszechnie znanej witaminy C. Jej głównym zadaniem jest utrzymanie w dobrym stanie śluzówki jamy ustnej oraz innych wewnętrznych powierzchni ciała. W witaminę C bogate są zielone warzywa oraz owoce cytrusowe. Kwas askorbinowy rozkładany jest pod wpływem wysokich temperatur. Gdy przygotowujemy ciepłe posiłki możemy utracić nawet 90% witaminy C. Ponadto substancja ta bierze udział w utlenianiu komórek, a zgłasza tyrozyny, Kwas askorbinowy wzmacnia naszą odporność i ułatwia wchłanianie żelaza. Większość zwierząt potrafi sama wytwarzać ten związek. Człowiek jednak musi pobierać go wraz z pokarmem.
Kiedy wzrastają kości do odpowiedniego przyjmowania wapnia potrzebna jest witamina D, czyli kalcyferol. Dziecko, które nie otrzyma wystarczającej ilości tej substancji może zachorować na krzywice. Witaminę D znajdziemy w tranie, jajach, mleku, mięsie oraz drożdżach. Kalcyferol powstaje także w skórze pod wpływem światła słonecznego. Osoby żyjące w ciepłych klimatach mogą nawet całkowicie zaspokoić zapotrzebowanie organizmu na witaminę D.

Najczęściej występujące choroby cywilizacyjne

Na budowę naczyń wieńcowych, czyli odżywiających mięsień sercowy, ma wpływ bardzo wiele czynników. Oczywiście tym najbardziej pierwotnym jest odpowiedni zestaw genetyczny, który kształtuje naczynia, leży u podstawy schematu ich budowy i odpowiada za zapewnienie prawidłowego funkcjonowania. Niemniej jednak poza predyspozycjami genetycznymi istnieje cała masa innych czynników, które mogą modyfikować anatomię i fizjologię naczyń wieńcowych. Przede wszystkim zaleganie w nich złogów tak zwanego „złego cholesterolu”- LDL- może być przyczyną zwężania światła. Hormon stresu, nazywany przez endokrynologów kortyzolem, również wpływa na średnicę naczyń, więc jego długotrwałe działanie może prowadzić do wystąpienia w nich patologicznych zmian strukturalno- fizjologicznych. O ile powyższe czynniki są w pewnym stopniu podlegającymi kontroli to na wiek wpływu nie mamy, a również ten czynnik znacząco modyfikuje ryzyko wystąpienia zawału mięśnia sercowego. Również cukrzyca oraz niektóre choroby układu krwionośnego mogą sprzyjać wystąpieniu zawału. Prawdopodobnie istnieje także cały szereg czynników, które dziś jeszcze nie są medycynie znane, być może zresztą nigdy nie zostaną odkryte, ale ich znaczenie raczej nie będzie kardynalne.

Większość ludzi zna wyłącznie jedną chorobę reumatyczną- reumatoidalne zapalenie stawów, zwane w skrócie RZS. Jest to najpowszechniejsza choroba reumatyczna objawiająca się silnie bolesnymi deformacjami stawów i trzystawowych fragmentów kości. Bynajmniej jednak nie jest to jedyna choroba reumatyczna, choć objawy są charakterystyczne dla całej grupy. Różne natomiast mogą być przyczyny wystąpienia zmian degeneracyjnych stawów. Jedną z najbardziej bagatelizowanych jest poranne wyłamywanie palców do usłyszenia trzasku. Podczas wykonywania takiej czynności dochodzi do powstawania mikroskopijnych uszkodzeń torebki stawowej oraz główek kości tworzących staw, które, nie mając odpowiednio dużo czasu, aby właściwie się zrosną, podlegać mogą bliznowaceniu. W miejscach blizn komórki mogą dzielić się w nienaturalny sposób, co naukowo określa się mianem hiperplazji. Konsekwencją tego jest powstawanie zmienionej tkanki, która nie jest w stanie prawidłowo pełnić swojej funkcji. Jeśli jeszcze an to nałożyć złą gospodarkę mineralną, powiązaną ze złą dietą, to będą to główne przyczyny powstawania różnego rodzaju bolesnych chorób reumatycznych.

Jedna z najdziwniejszych chorób cywilizacyjnych. Z jednej strony dosyć dobrze poznana, będąca szablonowym przykładem we wszelkiego typu podręcznikach, z drugiej jednak strony często bagatelizowana, błędnie diagnozowana i, co najgorsze, często nieleczona odpowiednio szybko. Tymczasem w dziesięciu procentach nieleczonych przypadków prowadzi do śmierci, zawsze natomiast do katastrofalnego wyniszczenia organizmu. Jest to choroba zarówno fizyczna, ponieważ wiąże się z zaburzeniami hormonalnymi, wadami fizjologicznymi, zmianami anatomicznymi i nie tylko, ale też psychiczna, ponieważ takie właśnie często ma podłoże i to właśnie psychicznie jest warunkowana odmowa przyjęcia pokarmów. Nie do końca słuszne jest przekonanie o tym, ze przyczyną anoreksji mogą być wyidealizowane kanony urody lansowane przez niskiego poziomu stacje telewizyjne. Częściej przyczyną jadłowstrętu psychicznego jest brak akceptacji ze strony otoczenia lub wada ustrojowa, polegająca na nadprodukcji serotoniny powodującej również występowanie stanów lękowych. Leczenie anoreksji jest bardzo trudne, długotrwałe i nie zawsze przynosi pożądane efekty, w związku z czym jest to bardzo groźna choroba.